Poznański Czerwiec a sprawa smoleńska

Propozycja ministra obrony narodowej w sprawie odczytania nazwisk ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem podczas obchodów 60. rocznicy Poznańskiego Czerwca jest trafna i uczciwa. Została co prawda wzmocniona groźbą wycofania asysty honorowej żołnierzy, ale to nie zmienia faktu, że minister Antoni Macierewicz chce sensownie umacniać pamięć o zmarłych.

Na miejscu prezydenta Poznania podszedłbym do tego pomysłu bez uprzedzeń i ofensywnie. Zgodziłbym się na propozycję Macierewicza, ale pod warunkiem odczytania listy ofiar Czerwca'56 podczas rocznicy katastrofy. Obojętnie już czy z wojskiem czy bez. System ten można by rozszerzyć później na inne rocznice, np. bitwy pod Grunwaldem. Obchody będą wtedy trwały trochę dłużej niż zwykle, ale kto powie, że się nie da?


Ciekawe, przy której uroczystości ministrowi Macierewiczowi puszczą nerwy na dźwięk nazwiska "Jerzy Szmajdziński"? Wszak sam dużo uczynił, aby pamięć o jego poprzedniku zniknęła z gmachu MON.
Trwa ładowanie komentarzy...